Baza wiedzy z medycyny estetycznej, ogólnej i medycyny chińskiej. Zdrowy Portal!

Współpraca między medycyną a bioterapią

Przykład Przemka dowodzi jednak, że współpraca między medycyną a bioterapią polega na tym, by w odpowiednim czasie każdy robił to, co do niego należy – i działania te powinny się wzajemnie uzupełniać. To uzupełnienie ujawniło się, niestety, w przypadku Przemka w formie zupełnie karykaturalnej. Na kilka dni przed opuszczeniem szpitala odwiedziła go matka i zapytała przy okazji lekarza prowadzącego, jak syn się czuje. I tu usłyszała odpowiedź, która wprawiła ją w osłupienie.

– Jak się może czuć, kiedy to jest przecież dziecko bez kontaktu.

W tonie lekarza czuć było przyganę, zniecierpliwienie, że matka może stawiać takie niestosowne, naiwne pytania. Dla niego to dziecko było dalej dzieckiem z zespołem Rey’a, on je widział takim, jaki obraz jego odczytał z karty chorobowej sprzed roku. W jego lekarskim mniemaniu (można nawet powiedzieć słusznym, racjonalnym mniemaniu) Przemek nie powinien poczynić przez ten rok żadnych postępów, a teraz na dodatek musiało mu się w końcu pogorszyć (aż dziw, że tak późno).

– Ależ panie doktorze, przecież przed tą chorobą on był normalnym dzieckiem, bawił się ze mną, z siostrą i z innymi domownikami, był pełen życia, rwał się do chodzenia, gaworzył.

– Co za głupoty mi tu pani opowiada.

Cierpliwość lekarza najwyraźniej wyczerpała się. Przemek był oczywiście przez kilka dni nieprzytomny. Obserwując jednak wcześniej stosunki w rodzinie, widać było „jak na dłoni”, że wiązi uczuciowe, wzajemna serdeczność były tam szczególnie mocne, a radość z „odzyskania” syna była tak duża, że Przemek był trochę rozpieszczany. On był po prostu oczkiem w głowie – oby wszystkie dzieci zaznały tyle miłości rodzicielskiej, co on. Dostawszy się do szpitala, po odzyskaniu już przytomności, zobaczył nad sobą same obce twarze. Czy można się dziwić, ze jego radość życia została tym samym znacznie przygaszona. Nawet podczas pierwszej wizyty matki trzeba było czterdziestu minut, zęby trochę się rozruszał, uwierzył, że to naprawdę jego mama.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.