Baza wiedzy z medycyny estetycznej, ogólnej i medycyny chińskiej. Zdrowy Portal!

Teoria powstawania nowotworów

Istnieje jeszcze inna możliwość związana z akceptacją takiej lub innej teorii powstawania nowotworów. Wszystkie one gromadzą fakty i wynikające z tych faktów uogólnienia umiejscawiając je na pewnym poziomie złożoności materii ożywionej. Jeżeli zaś okazałoby się, że rak powstaje na niższym poziomie tej złożoności, wtedy wszystkie teorie kancero- genezy byłyby w pewnym tylko procesie słuszne i to, co dziś różni je, a nawet wyklucza, zacznie łączyć się w logiczną układankę. Jedno jest pewne – dopóki nie znajdziemy owego wspólnego mianownika, o jakości teorii dotychczasowych świadczyć może tylko jedno – skuteczność metody terapeutycznej, zasadzającej się na jednej z nich. Wszystkie inne, najbardziej nawet spektakularne uogólnienia są dla pacjentów chorych na raka zwykłym „szumem informacyjnym”, a im większa jest przepaść między apodyktycznością sądów a skutecznością praktyki, tym większa do tych sądów nieufność i rezerwa pacjentów. Warto też sobie w tym miejscu uświadomić, że choroba nowotworowa jest przede wszystkim „własnością” pacjenta a nie lekarza. Lekarz jest nią zainteresowany tylko pośrednio, poprzez pacjenta właśnie, tymczasem odnosi się niejednokrotnie wrażenie, że te relacje są odwrotne, że pacjent jest niewiele znaczącym dodatkiem do choroby, ma siedzieć cicho i słuchać, co mu zostanie objawione.

Jakie są perspektywy walki z rakiem dziś, w przedostatniej dekadzie XX wieku? Oczywiście i w tej kwestii nie ma pełnej zgodności. Twierdzi się, że wiele postaci nowotworów jest uleczalnych w takim lub innym, wysokim procencie. Ukazała się jednak w 1985 r. broszura zatytułowana Rak – nowa synteza, gdzie spotykamy się z zupełnie odmiennym stanowiskiem. Wyszła ona we współpracy z Obywatelskim Komitetem Zwalczania Raka jako dodatek do miesięcznika „Znaki Czasu”. Rozdziały dotyczące przyczyn i zapobiegania napisane zostały przez dziennikarzy z czasopisma „Science’84”, a najważniejszy, dotyczący leczenia wyszedł spod pióra Haydna Busha, dyrektora regionalnego ośrodka walki z rakiem stanowego rządu Ontario w Kanadzie. W przedsłowiu napisanym przez sekretarza generalnego Obywatelskiego Komitetu Zwalczania Raka mamy potwierdzenie tego, co zostało powiedziane parę zdań temu: „(…) przyjęło się u nas niestety, że przeciętny odbiorca informacji o chorobach nowotworowych nie jest przez swoich informatorów traktowany jak partner intelektualny. Otrzymuje on zwykle porcję zamkniętych twierdzeń, w które bezwarunkowo powinien wierzyć – nie wolno mu mieć wątpliwości”. Rozdział na temat leczenia dr Bush zaczyna od zdania: ,,Wbrew temu, co się twierdzi, współczesna medycyna daje niewiele więcej nadziei niz miało ją pokolenie przed nami”. (…)

,,Co roku słyszy się, że wskaźniki wyleczeń stale się poprawiają. Niestety, jak o tym wiedzą moi koledzy z placówek badań i leczenia raka, wyleczenia te częściej mają miejsce w prasie niż wśród pacjentów. Im więcej wyleczeń zrelacjonuje prasa, tym więcej pieniędzy zbiorą fundacje przeciwrakowe.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.