Baza wiedzy z medycyny estetycznej, ogólnej i medycyny chińskiej. Zdrowy Portal!

Opinia na temat niekonwencjonalnych metod leczenia

Sądzę, że teza iż bioterapeuci nie leczą w prawnym zrozumieniu tego słowa, została wyczerpująca umotywowana. Jak natomiast przedstawia się sprawa z rozpoznaniem, która również zastrzeżona jest tylko dla lekarzy. Otóż jeśli bioterapeuta dokonuje jakiegokolwiek rozpoznania formułowane jest ono na nieprzystającej i nieuznawanej przez medycynę płaszczyźnie poznawczej. „Informacja biologiczna znajduje się wtedy nie tylko w wymiarze, ale również w innym kręgu pojęciowym, stąd nic dziwnego, że różnice są bardzo istotne: jednocześnie nie dowodzą one rozbieżności, bowiem układy przyrodnicze nie rozwijają się na zasadzie wewnętrznej sprzeczności. Te sprzeczności są niezamierzonym (czyżby – S.A.) przywilejem dzieł ludzkich” (Włodzimierz Sedlak: Postępy fizyki żyda. Warszawa 1982).

Pozwólmy, Obywatelu WUAP, wyrazić opinię na temat nie tylko bioterapii, ale wszystkich niekonwencjonalnych metod leczenia ekspertowi Światowej Organizacji Zdrowia, Kierownikowi Zakładu Społecznych Problemów Zdrowotności w PAN i profesorowi socjologii medycyny UW – Magdalenie Sokołowskiej: „Wielu, chyba większość absolwentów tych uczelni (medycznych) posiada zupełnie zrozumiałą, wyuczoną niezdolność unania, że we wszystkich społeczeństwach na świecie leczeniem i uzdrawianiem zajmują się najrozmaitsze osoby, nie tylko przedstawiciele naukowej medycyny, że nie musi to oznaczać zawsze zacofania i szkody dla chorego i że chory ma prawo do wyboru w tej sprawie. Uczelnie medyczne po prostu wszczepiają paternalizm, przekonanie, że lekarz i tylko lekarz może o tym decydować, gdyż lekarz «wie lepiej». Kiedy obserwuje się przeładowane poczekalnie, przepracowanych lekarzy – rodzi się pytanie, jaki sens mają teoretyczne przesłanki o absolutnej wyższości medycyny naukowej. W niektórych sytuacjach może lepiej byłoby przyjąć pomoc z zewnątrz niz stosować zasadę «sam nie mogę, ale drugiemu nie dam». Na ten temat mamy dość jednostronną i niepełną informację, podobnie zresztą jak o działalności lekarzy, z tym że w pierwszym przypadku skłonni jesteśmy do zauważenia błędów i pomyłek, a w drugim – osiągnięć i sukcesów” (Magdalena Sokołowska: Granice medycyny, Warszawa 1980). Dodać trzeba, że Światowa Organizacja Zdrowia opracowała długofalowy program w dziedzinie medycyny tradycyjnej. W 1978 roku zagadnieniu temu poświęcono pierwszą światową konferencję w Ałma-Acie. Chyba lepiej nie pytać, czy i kto reprezentował tam Polskę i jakie korzyści wyniósł.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.