Baza wiedzy z medycyny estetycznej, ogólnej i medycyny chińskiej. Zdrowy Portal!

Lekarze zaskoczeni leczeniem dzieci metodą bioterapii

Pańska propozycja podwójnie ślepej próby przypominać by mogła odgłosy sceptyków, którzy na wiadomość o wybuchu ropy w Karlinie zakrzyknęliby gorączkowo: zaraz, zaraz, jakiej ropy, na jakiej podstawie wyciąga się pochopny wniosek, że to ropa, skoro nie zbadano jeszcze składu chemicznego tego, co tam z ziemi wybija. W takich sytuacjach, jak powyższe, zasada naukowego obiektywizmu może trącić po prostu śmiesznością.

A tak w ogóle, to nie wiem, dlaczego sugestię bądź autosugestię przyjmuje się w tonacji pejoratywnej. Jeżeli działają one tak, że pozwalają uniknąć operacji, to są ostrzejsze i skuteczniejsze od chirurgicznego skalpela, a ze społecznego punktu widzenia byłyby metodą najbardziej humanitarną i relatywnie najtańszą. Czy zdaje Pan sobie sprawę z tego, ile dodatkowego czasu i energii zajęłaby taka podwójnie ślepa próba? Chyba, żeby medycyna chciała się do tego włączyć, jak na razie nie widzę jednak takiej chęci, wręcz przeciwnie…

Wspomniałem o zaskoczeniu lekarzy oglądających dzieci leczone bioterapią. Z takich cząstkowych zdziwień formować się będzie opinia o tym zjawisku. «Nauka r.ie iznaje pojedynków» – pisze Pan. Jest wręcz przeciwnie – nauka jest jednym wielkim pojedynkiem. Po pierwsze – pojedynkiem z naturą. «Praca to walka ze skąpstwem przyrody» – autorem tego stwierdzenia jest dziewiętnastowieczny ekonomista francuski – Say. A nauka jest pracą. Naukowiec idzie codziennie do swojego laboratorium do pracy. Pracuje umysłowo. Walczy z przyrodą zazdrośnie strzegącą swoich tajemnic. Proszę przypomnieć sobie wyścig (pojedynek) między Watsonem i Crickiem a Paulingiem o odkrycie kodu genetycznego. Albo walkę między całymi grupami naukowców reprezentujących ten czy inny koncern farmaceutyczny i opanowanie rynku. Także walkę o opanowanie kosmosu itd. itd…

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.