Baza wiedzy z medycyny estetycznej, ogólnej i medycyny chińskiej. Zdrowy Portal!

Bioterapia i jej znaczące efekty terapeutyczne

To, co bioterapia neguje w warstwie praktycznej, bioelek- troniczna wizja prof. Włodzimierza Sedlaka kwestionuje na podwórku teoretycznym. Budzi ona jednak opór mniejszy niż bioterapia, ponieważ jej wgląd w naszą ziemską rzeczywistość dokonuje się z nieco dalszej perspektywy. Spojrzenie prof. Sedlaka musi, jako całościowe, przypominać oglądanie rzeczywistości nieostro, jak przez odwróconą lornetkę. Spojrzenie bioterapeuty zaś porównać by można do spojrzenia przez okulary mikroskopu, dotyka ono bowiem wszystkich aspektów życia chorego, dotyka jego wnętrza i dotyka też określonej medycznej definicji, potwierdzając ją bądź nierzadko negując. Niestety, gdyby wszystko dokonywało się zgodnie z medyczną wiedzą, efekty działania bioterapeutycznego nie odbiegałyby od przewidywań lekarzy.

Dojść musi zatem do tak wielkich przewartościowań medycznej wiedzy, że autorytety medyczne ze wszystkich tych dziedzin, gdzie nowa metoda znajduje zastosowanie, zjednoczą się nieuchronnie w poczuciu zagrożenia. Będą więc występować przeciw nam nie jednostkowo, w swoim własnym imieniu, ale w imieniu swojej potężnej medycznej organizacji. Próbką takiej walki było wystąpienie przed kilku laty na forum sejmowym.

Gdyby bioterapia nie miała znaczących efektów terapeutycznych, wystąpienia w tym stylu musiałyby się skończyć dla niej katastrofalnie. Na szczęście przemawiają fakty i to powoduje, że znajdują się w kraju siły, które stają w jej obronie.

Profesor Mieczysław Chorąży w artykule Medycyna dla ubogich «Polityka» z 4 kwietnia 1987 r. wymienia je: «Ich głównymi poplecznikami są głośni politycy, aktorzy, pisarze, a nawet członkowie państwowych ciał ustawodaw- czych». Dodajmy do tego dziennikarzy. Apel w obronie polskiej bioterapii podpisało czterdzieści liczących się w prasie krajowej nazwisk. A przecież nie raz i nie dwa imputowali lekarze opinii publicznej pogląd, że naszymi pacjentami są przede wszystkim osoby o niewysokim ilorazie inteligencji. Jak widać, rozwój świadomości społecznej nie nadąża za rozwojem medycyny, skoro nie potrafi ona docenić tych dobrodziejstw, które im medycyna oferuje.

Podobne Artykuły

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.